Koniec roku szkolnego, a czerwiec w naszym przedszkolu obfituje w różnorodne atrakcje dla dzieci, bo dopiero co skończyły się wycieczki, a tu zagościł u nas Teatr Młodego Widza z  Kalisza z piękną bajką pt. „Calineczka”. Dzieci uwielbiają czas, w którym przenoszą się w świat baśni i fantazji.  Minęło kilka dni i znowu coś.
Dzięki dużemu wsparciu i zaangażowaniu Rady Rodziców dzieci mogły zobaczyć kosmos z bliska. Mobilne planetarium Astro Arena gościło w murach naszego przedszkola. Planetarium pod kopułą to edukacja astronomiczna dostosowana ściśle do wieku dzieci. Seanse były tak przygotowane, aby przedszkolaki zachwyciły się Kosmosem, a dzięki efektom multimedialnym dzieci usłyszały i niejako dotknęły  gwiazdozbiory i planety.
Kolejną atrakcją była wizyta alpak w naszym przedszkolu. To wspaniałe zwierzęta, ciepłe, miłe i przyjazne człowiekowi. W trakcie zajęć dzieci mogły karmić  alpaki, głaskać je i przytulać, spacerować z nimi albo po prostu przebywać w ich otoczeniu. Należy zauważyć,
iż alpakoterapia jest odmianą zooterapii czyli leczeniem poprzez kontakt ze zwierzętami, a  nastawiona jest na oddziaływanie na strefę psychiczną, przez co znajduje zastosowanie głównie w przypadku pracy z dziećmi z zaburzeniami rozwoju i z problemami o podłożu emocjonalnym.
Natomiast wisienką na torcie wśród czerwcowych atrakcji był festyn rodzinny organizowany przez Radę Rodziców, która działa przy naszym przedszkolu oraz przepiękne przedstawienie teatralne pt: „ Bajkowe przygody szalonej kaczki Lodzi”.  Wspaniały spektakl,
do którego scenariusz i reżyserię przygotowała pani Katarzyna Piasecka, a w role wcielili się utalentowani rodzice naszych pociech. Cudowna opowieść o buntowniczej kaczce „ niespożywczej” , jak siebie sama kaczka Lodzia nazywała, która podróżując przez znane bajki uświadamiała ich bohaterom , co w życiu jest najważniejsze, że nie ważna uroda, bogactwo czy pozory, nie trzeba być złym i okrutnym,  ważne to co mamy w sercu, co pragniemy, lubimy, znaleźć nową pasję w życiu, zawsze możemy się bowiem zmienić i pójść nową drogą. Ważne by podążać za tym co nam odpowiada, o czym marzymy, co nam w duszy gra. Dzieci z przejęciem rozpoznawały bohaterów swoich ulubionych bajek, bo tu pojawiła się zła królowa,
a za nią Śnieżka i krasnoludki, a tu Jaś i Małgosia oraz zła Baba Jaga, był też Czerwony Kapturek i zły wilk. Oklaskom nie było końca. Następnie dzieci wraz z rodzicami mogli bawić się do woli na festynie, gdzie czekały na nie dmuchane zamki i animatorzy, panie, które malowały twarze i tatuaże, zaplatały kolorowe warkoczyki.  Był też niesamowity klaun, który szalał wraz z dziećmi po całym boisku. Można było również skorzystać z zaplecza gastronomicznego i wypić smaczną kawkę delektując się przy tym wspaniałym ciastem lub przegryźć  kiełbaskę z grilla czy frytki. Dla każdego coś dobrego, od wyboru do koloru. Śmiechu i radości dzieci nie było w tym dniu końca, ale cóż jest ważniejszego dla dorosłych jak nie uśmiech i szczęście dziecka?